mam zalety
moje ciało
**
tak jakby to uczucie stało się moim kochankiem
i namiętnie pieściło mój umysł
nic nie warta jestem dzisiaj dla siebie.
i po co ten płacz?
- głupia idiotka
Monday, 12 May 2008
Thursday, 8 May 2008
* * *
i przyszedł maj, nie tak jak miał
i przyszedł maj, tak jak tylko chciał
przyszedł maj,
bolało.
Smutno tak, ja kocham go, on mnie, a tak naprawdę żyjemy na dwóch odległych biegunach.
Dzieli nas tylko jedna ulica, a jednak, jak gdyby cały świat.
Dzisiaj szaro zaczął się dzień, popołudniem lekko zaróżowiał, a teraz?
A teraz niebo spowiło się czarnym płaszczem - chyba płacze nocą, całe popuchnięte. Cóż za ironia, jakby lustrzane odbicie.
Chce szczęścia w Twoich oczach. Ale to, czego dzisiaj chce już się nie liczy, nie liczy się, że nie myślę o niczym innym, nie jem, nie sypiam. To już nieważne. Jak wiele rzeczy w życiu staje się nieistotnymi.
Mam nadzieję, że już nie pożałujesz tego, co przeze mnie się stało. Tego, co wybrałeś.
Że będzie dla Ciebie dobra. Właśnie ona.
Moje życzenie do poduszki: przyjdź, przytul i powiedz, że jest nieważne co było, nieważne, nic się nie liczy, bo jesteśmy, bo będziemy, od nowa, razem. Tylko we dwoje.Kocham
Żyję bajką, której zakończenie stoi za rogiem,
której ostatnią stronę piszesz Ty.
(feelin' like I wasting your time, your happyness, your life
is it true?)
Śpij
i przyszedł maj, tak jak tylko chciał
przyszedł maj,
bolało.
Smutno tak, ja kocham go, on mnie, a tak naprawdę żyjemy na dwóch odległych biegunach.
Dzieli nas tylko jedna ulica, a jednak, jak gdyby cały świat.
Dzisiaj szaro zaczął się dzień, popołudniem lekko zaróżowiał, a teraz?
A teraz niebo spowiło się czarnym płaszczem - chyba płacze nocą, całe popuchnięte. Cóż za ironia, jakby lustrzane odbicie.
Chce szczęścia w Twoich oczach. Ale to, czego dzisiaj chce już się nie liczy, nie liczy się, że nie myślę o niczym innym, nie jem, nie sypiam. To już nieważne. Jak wiele rzeczy w życiu staje się nieistotnymi.
Mam nadzieję, że już nie pożałujesz tego, co przeze mnie się stało. Tego, co wybrałeś.
Że będzie dla Ciebie dobra. Właśnie ona.
Moje życzenie do poduszki: przyjdź, przytul i powiedz, że jest nieważne co było, nieważne, nic się nie liczy, bo jesteśmy, bo będziemy, od nowa, razem. Tylko we dwoje.Kocham
Żyję bajką, której zakończenie stoi za rogiem,
której ostatnią stronę piszesz Ty.
(feelin' like I wasting your time, your happyness, your life
is it true?)
Śpij
Monday, 5 May 2008
* * *
mały duży cud
kiedy rodzi się człowiek
wczoraj byłam taka szczęśliwa, spełniło się moje wypragnione, wymarzone, wymodlone życzenie.
to była euforia radości, szczęście mnie ogarnęło tak niesamowite. człowiek nie zna granic radości jaką może przeżyć. To był Cudowny dzień, w którym spadł na mnie cud, taki mały, wspaniały cud. Jeszcze tylko kilka miesięcy, jeszcze tylko 6 miesięcy.
wszystko się zmieni
dziękuję Ci Boże, za każdy dzień, każdej tak małej istoty, tak małego cudu.
kiedy rodzi się człowiek
wczoraj byłam taka szczęśliwa, spełniło się moje wypragnione, wymarzone, wymodlone życzenie.
to była euforia radości, szczęście mnie ogarnęło tak niesamowite. człowiek nie zna granic radości jaką może przeżyć. To był Cudowny dzień, w którym spadł na mnie cud, taki mały, wspaniały cud. Jeszcze tylko kilka miesięcy, jeszcze tylko 6 miesięcy.
wszystko się zmieni
dziękuję Ci Boże, za każdy dzień, każdej tak małej istoty, tak małego cudu.
Friday, 2 May 2008
supergirl
http://youtube.com/watch?v=Wyco2Uva7hI
już wiem, czego boję się najbardziej - tego, że ktoś mnie skrzywdzi.
Zostanę sama.
Ludzie boją się śmierci, bólu fizycznego, biedy.
A ja się boję tego, że znowu nie będzie nikogo dookoła.
Tylko niespokojna cisza i wstyd.
Wiem, że sie stara, ale ludzie nie zmieniają się, nie w tydzień, nawet nie w dwa. To jest silniejsze ode mnie, to uczucie, że jednak to jeszcze nie to. Zawsze myślałam, że jeśli ludzie się kochają to nic innego nie ma znaczenia, że można żyć sobą, cieszyć się sobą, karmić się sobą. Marne złudzenia. Myślę, że jeszcze kiedyś będę to najlepszą, dla kogoś, tą jedyną, wartą coś więcej niż tylko kilka słów, kilka gestów. Dzisiaj znowu wyrzucam w ciszy moje smutki, po kryjomu. Znowu udaję, że wiem, że wierzę, że kochasz mnie bez granic. Szkoda, że oboje wierzymy w dwa całkiem inne uczucia. Dla mnie miłość to Ty i świat, dla Ciebie - świat i ja. Tak wiele nas różni. Szkoda, że nie mogę Ci jeszcze o tym nic powiedzieć.
Jeszcze kilka dni, kilka krótkich chwil.
I znów będę walczyć ze sobą o resztki poczucia własnej wartości, które ukrywam przed Tobą głęboko pod łóżkiem.
Już nie płaczę.
coz I'm a supregirl
and supergirls don't cry
już wiem, czego boję się najbardziej - tego, że ktoś mnie skrzywdzi.
Zostanę sama.
Ludzie boją się śmierci, bólu fizycznego, biedy.
A ja się boję tego, że znowu nie będzie nikogo dookoła.
Tylko niespokojna cisza i wstyd.
Wiem, że sie stara, ale ludzie nie zmieniają się, nie w tydzień, nawet nie w dwa. To jest silniejsze ode mnie, to uczucie, że jednak to jeszcze nie to. Zawsze myślałam, że jeśli ludzie się kochają to nic innego nie ma znaczenia, że można żyć sobą, cieszyć się sobą, karmić się sobą. Marne złudzenia. Myślę, że jeszcze kiedyś będę to najlepszą, dla kogoś, tą jedyną, wartą coś więcej niż tylko kilka słów, kilka gestów. Dzisiaj znowu wyrzucam w ciszy moje smutki, po kryjomu. Znowu udaję, że wiem, że wierzę, że kochasz mnie bez granic. Szkoda, że oboje wierzymy w dwa całkiem inne uczucia. Dla mnie miłość to Ty i świat, dla Ciebie - świat i ja. Tak wiele nas różni. Szkoda, że nie mogę Ci jeszcze o tym nic powiedzieć.
Jeszcze kilka dni, kilka krótkich chwil.
I znów będę walczyć ze sobą o resztki poczucia własnej wartości, które ukrywam przed Tobą głęboko pod łóżkiem.
Już nie płaczę.
coz I'm a supregirl
and supergirls don't cry
Subscribe to:
Posts (Atom)